Zamknij ten komunikat

Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Na naszych stronach używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty, takie jak firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W każdej przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce Cookies.

Doradztwo Filmoteka Fotostory Moja Wieś O tym się mówi Postawy Przegląd prasy Powrót do Strony Głównej Biblioteka Poczta Kontakt Forum Atlas Inicjatyw Metoda e-VITA Szukaj
Dostęp, wiedza, zasoby, wykorzystanie, metoda e-VITA
Serwis dla osób prowadzących działalność gospodarczą
Serwis dla wiejskich organizacji społecznych
Serwis dla przyjaciół zwierząt
Dziedzictwo
Kultura, krajobraz, architektura...

Jak założyć schronisko dla zwierząt?

 

Wielu miłośników zwierząt marzy o ratowaniu bezdomnych, pokrzywdzonych przez los czworonogów. W głowach pojawiają się pomysły zakładania schronisk lub azyli dla tych najbardziej potrzebujących. Warto więc zadać sobie pytanie: kto może założyć schronisko i jak należy się za to zabrać?

Schronisko założyć może właściwie każdy. Warto jednak liczyć siły na zamiary, gdyż sprawa nie jest tak łatwa, na jaką wygląda – przed nami spiętrzy się szereg przeszkód i problemów natury biurokratycznej i finansowej.

A więc od czego zaczynamy? Przede wszystkim od oszacowania naszych możliwości finansowych. Przed nami żmudne poszukiwanie sponsorów i dotacji na wybudowanie i wyposażenie naszego azylu, a także miejsca, w którym miałby on funkcjonować. Miejsce takie można wydzierżawić, wynająć lub w przypadku zamożniejszych - kupić. I tutaj oczywiście zaczynają się problemy. Grunt wynajmowany od osoby prywatnej kosztuje dość sporo. Poza tym istnieje możliwość rozwiązania umowy przez właściciela, gdy działalność prowadzona na jego gruncie z jakiegoś powodu przestanie mu odpowiadać . W przypadku gminy sprawa wcale nie przedstawia się lepiej. W Warszawie działkę niezabudowaną można wydzierżawić na 3 lata – w związku z tym wręcz niemożliwe jest uzyskanie pozwolenia na budowę pomieszczeń – a bez tego trudno nam będzie stworzyć schronisko. Kolejną możliwością jest wykup nieruchomości stojącej na działce należącej do Skarbu Państwa – w tym przypadku gmina dość chętnie podpisze z nami umowę. Można również wydzierżawić nieruchomość od prywatnego właściciela, ale i tutaj, tak jak w przypadku najmu istnieje ryzyko wymówienia umowy. Najlepszym więc rozwiązaniem jest zakup działki pod budowę schroniska.

Usytuowanie schroniska oraz wszelkie przepisy związane z jego funkcjonowaniem określa Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 czerwca 2004 roku w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk. Według tego dokumentu, schronisko nie może znajdować się bliżej niż 150 m od siedzib ludzkich, obiektów użyteczności publicznej oraz wszelkich miejsc związanych z chowem lub hodowlą zwierząt, a także zakładów przetwórstwa produktów pochodzenia zwierzęcego oraz produkcji paszy dla zwierząt. Wymóg ten związany jest przede wszystkim z zagrożeniem sanitarno-epidemiologicznym, jak również bierze pod uwagę uciążliwość podopiecznych schroniska dla potencjalnych sąsiadów.

Kiedy już znajdziemy odpowiednie miejsce na nasze wymarzone schronisko, zwracamy się do władz miasta lub gminy, w którym ma ono funkcjonować, o pozwolenie na jego prowadzenie. Warto również postarać się o umowę z gminą (lub kilkoma gminami) – w takim przypadku gmina płaci schronisku za przyjęcie bezdomnego zwierzęcia odłowionego na jej terenie, co z kolei dostarcza nam środków na wyżywienie i leczenie nowego podopiecznego. Po załatwieniu wszelkich formalności w urzędzie gminy lub miasta, przystępujemy do budowy, pamiętając, że schronisko musi spełniać wymogi określone w wyżej wymienionym rozporządzeniu. Musimy zadbać o odpowiednie boksy – mają one przede wszystkim zapewnić naszym podopiecznym godziwe warunki bytowania oraz bezpieczeństwo. Rozmiar boksów nie został określony, jednak musimy zaprojektować je tak, aby umożliwiały one zwierzętom swobodne poruszanie się oraz realizację zachowań właściwych dla gatunku. Boks musi być wykonany z materiałów łatwych do mycia i odkażania, a jego konstrukcja nie może stwarzać zagrożenia urazem lub kontuzją. Pomieszczenie takie powinno zostać zabezpieczone przed ucieczką naszego podopiecznego. Budowa jednego boksu to często koszt przekraczający cztery tysiące złotych. Bardzo ważne jest, aby w boksie znalazło się odpowiednie dla rozmiarów zwierzęcia legowisko, czyli np.: buda. Kierując się dobrem zwierzęcia, powinniśmy również zadbać o odpowiednie zadaszenie, chroniące podopiecznego przed słońcem i opadami atmosferycznymi.

W naszym schronisku powinno znaleźć się jeszcze szereg różnych pomieszczeń.

Bardzo ważne są pomieszczenia kwarantanny, w których przebywać będą nowoprzybyłe zwierzęta. Mogą być one zakaźnie chore, należy więc zadbać o zachowanie odpowiedniej odległości boksów kwarantanny od miejsca pobytu innych zwierząt – pozwoli nam to uniknąć rozprzestrzeniania się chorób. Na terenie schroniska ponadto powinny znaleźć się pomieszczenia umożliwiające izolowanie zwierząt chorych lub podejrzanych o chorobę, pomieszczenia dla matek z oseskami oraz dla młodych oddzielonych od matek.

Rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk nakłada na właściciela takiej placówki również obowiązek wyodrębnienia pomieszczenia do przeprowadzania zabiegów chirurgicznych i leczniczych. Pomieszczenie takie, aby spełniało swoją rolę, musi być odpowiednio wyposażone w stół do badań, szafki na leki, sterylizator narzędzi i wiele innych, o samych lekach i instrumentach medycznych nie wspominając.

Aby nasz azyl był idealnie przystosowany do wymagań dotyczących schronisk, powinniśmy zadbać również o miejsce do prac administracyjnych, magazyn karmy, pomieszczenia socjalne, a także do przechowywania środków dezynfekujących. Nie należy też zapominać o piecu do utylizacji zwierząt padłych lub chłodni, w której będą przechowywane zwłoki do momentu odebrania ich przez specjalną firmę.

Jedną z ważniejszych części naszego schroniska jest wybieg, który pozwoli naszym podopiecznym rozprostować łapy i cieszyć się możliwością wyjścia zza krat boksu. Należy również pamiętać o tym, żeby przebywające na nim zwierzęta, nie wykazywały wobec siebie agresji. Teren schroniska powinien być wybetonowany, co pozwala zachować czystość i higienę.

Kiedy już uporamy się z budową, będziemy musieli zadbać o wiele innych rzeczy, które ułatwią funkcjonowanie przytuliska. Bardzo ważne jest znalezienie odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, którzy będą umieli postępować ze zwierzętami, co niestety stanowi problem, gdyż nie będziemy mogli zaproponować im zbyt dużego wynagrodzenia. Do zadań pracowników będzie należało przede wszystkim sprzątanie boksów, utrzymywanie czystości na terenie schroniska oraz karmienie zwierząt. Ci, bardziej zaangażowani w swoją pracę, wyprowadzą naszych podopiecznych na spacer, a także będą kontrolować ich kondycję i samopoczucie.

Wiadomo, że tak samo jak ludzie nasi podopieczni będą chorować. Warto więc zatrudnić również lekarza weterynarii, który udzielałby natychmiastowej pomocy medycznej zwierzętom, dbał o diagnostykę oraz profilaktykę. Kiedy jednak nasz azyl jest niewielkich rozmiarów, możemy prosić o pomoc zaufanego lekarza weterynarii z pobliskiej lecznicy – w miarę zwiększania się liczby podopiecznych to rozwiązanie będzie nastręczało nam wiele problemów.

Moim zdaniem najważniejszym pracownikiem schroniska powinien być menadżer – ktoś, kto zadba o prawidłowe funkcjonowanie schroniska – osoba odpowiedzialna za prowadzenie dokumentacji oraz wizerunek naszego azylu. To ona właściwie zarządza schroniskiem. Dobrze więc by było, gdyby oprócz miłości do zwierząt posiadała także umiejętność zarządzania firmą. Dobry menadżer zadba o to, aby w naszym azylu nie zabrakło pieniędzy na karmę i opłacenie rachunków, o odpowiednią promocję, która pozwoli nam pozyskać sponsorów, jak również nowe domy dla podopiecznych. Niektóre ze schronisk decydują się również na współpracę z behawiorystą – człowiekiem, który zadba o socjalizację naszych podopiecznych oraz rozwiąże problemy z ich zachowaniem. Niestety, niewielu z nich poświęci naszym podopiecznym swój czas bezpłatnie.

Jest jeszcze jedna, najważniejsza według mnie, grupa ludzi, których w dobrym schronisku nie powinno zabraknąć. Są to wolontariusze – ludzie, którzy stanowią motor napędowy schroniska. Poświęcają oni bezdomnym zwierzętom swój wolny czas, a nagrodą za ich pełną poświęceń pracę jest polepszenie warunków bytowania zwierząt. To oni wyprowadzają naszych podopiecznych na spacery, karmią, czeszą, sprzątają, a także uczą zwierzęta obcowania z ludźmi. Najczęściej to oni zabiegają o sponsorów oraz domy dla psów i kotów.

Jedyną sprawą, o którą nie musimy się martwić, to zapełnienie schroniska – zwierząt bezdomnych będzie przybywało coraz więcej i więcej... Teraz pozostanie nam zadbać o ich utrzymanie. W miskach naszych podopiecznych zawsze powinna być woda, która jest niezbędna dla ich życia. Nie może zabraknąć również karmy, a w zimę gorących posiłków, które zapobiegną zamarznięciom.

Nie możemy zapominać o tym, że zadaniem schroniska jest zapobieganie bezdomności. Jak to zadanie realizować? Przede wszystkim poprzez właściwe rozmieszczenie zwierząt w boksach. Jeśli zwierzęta nie są sterylizowane, a sterylizacja w schroniskach do tej pory nie jest obowiązkowa, musimy zadbać o to, żeby w boksie nie znalazły się zwierzęta odmiennych płci. W przypadku zwierząt sterylizowanych problem zwiększania się pogłowia bezdomnych zwierząt znika – znika również wiele problemów zdrowotnych jak również wychowawczych. Dlatego też kastracja, przez wielu uważana za okaleczanie zwierząt, jest jednym z najlepszych narzędzi zapobiegania bezdomności. Nie należy zapominać także o czipowaniu – jeśli nasz podopieczny ucieknie ze schroniska lub zgubi się nowemu właścicielowi, to właśnie dzięki danym zarejestrowanym w czipie możemy zlokalizować właściciela zagubionego zwierzaka.

Nie wszyscy nasi podopieczni będą zgodnie dzielić swoje boksy z innymi. Część z nich potraktuje swojego towarzysza jak potencjalnego przeciwnika, co niestety będzie skutkowało pogryzieniami. Dlatego też na terenie naszego schroniska nie powinno zabraknąć boksów pojedynczych, a których przebywać będą zwierzęta agresywne.

Cóż – teraz pozostaje nam zająć się robotą papierkową, czyli ewidencją zwierząt, która według przepisów powinna zawierać opis zwierzęcia, czyli jego wiek, płeć, rasę, maść oraz oznakowanie; datę przyjęcia do schroniska i datę jego opuszczenia; dane osoby przekazującej zwierze do schroniska, informacje dotyczące badań, szczepień oraz pozostałych zabiegów medycznych, informacje dotyczące kwarantanny oraz dane dotyczące adopcji. W przypadku śmierci zwierzęcia, powinniśmy zamieścić tam datę i przyczynę zgonu – pamiętajmy, że w przypadku niewyjaśnionej śmierci powinniśmy poprosić weterynarza o przeprowadzenie sekcji. Ewidencję możemy prowadzić ręcznie i tym samym zastawić nasze pomieszczenie administracyjne szeregiem teczek i segregatorów, jednak w tym przypadku przyszła nam z pomocą technika – specjalnie zaprojektowany dla schronisk i azyli program komputerowy, który polecam wszystkim jako niesamowite ułatwienie pracy w schronisku.

Kiedy grono naszych podopiecznych zacznie się powiększać w tempie błyskawicznym, zaczniemy zastanawiać się nad kwestią znalezienia domów. I tu znów z pomocą przyszła nam technika. Ilość adopcji zwiększy nam dobrze zaprojektowana i prowadzona strona internetowa oraz jakże popularne w chwili obecnej portale społecznościowe. W adopcjach pomogą nam także wolontariusze, którzy będą wytrwale poszukiwać domów tymczasowych i stałych.

Musimy również liczyć się z tym, iż co jakiś czas odwiedzi nas kontrola weterynaryjna, która w przypadku stwierdzenia wielu uchybień, może nasze schronisko zamknąć. Jeśli chcemy więc działać dla dobra zwierząt, należy spełniać opisane wyżej warunki. Choć czasem będzie bardzo trudno...

I tu pada ostatnie pytanie: "Czy na prowadzeniu schroniska da się zarobić?". Odpowiem zgodnie z prawdą – nie da się. Bardzo często należy poświęcić nie tylko swój czas, ale i pieniądze. Niełatwo jest również pogodzić pracę zarobkową z prowadzeniem schroniska, dlatego też osoby chcące "zarabiać na zwierzętach", w tym biznesie się nie zrealizują. Prywatne schroniska dość często borykają się z problemami finansowymi, brakiem karmy, przepełnieniem. Jak sobie z tym radzić? Czy odmawiać przyjmowania nowych podopiecznych? W takiej sytuacji musimy się liczyć z tym, że pod bramą naszego schroniska dość często będziemy znajdować przywiązane psy lub pudełka pełne kociąt. Co zrobimy, jak zabraknie nam miejsc? Sumienie nie pozwoli nam ich zostawić bez opieki – za te zwierzęta nie dostaniemy pieniędzy od gminy – musimy sobie sami poradzić z problemem ich utrzymania.

Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że tylko część naszych podopiecznych znajdzie nowe domy – reszta zostanie w schronisku do końca swoich dni – te zwierzęta będziemy musieli leczyć i karmić przez wiele lat. Czy podołamy finansowo? Dlatego bardzo ważna jest współpraca z różnego rodzaju organizacjami, wolontariatem – to oni pomogą nam wyadoptować najbardziej potrzebujące zwierzęta. Bardzo ważne jest też skuteczne promowanie naszych podopiecznych.

Zapewne wiele osób przerazi się ogromem obowiązków, wciąż jednak będą chciały pomagać bezdomnym stworzeniom. Dlatego też proponuję tutaj kilka innych form pomocy. Dla schronisk bardzo ważne są "domy tymczasowe", czyli osoby, które przez pewien czas zapewniają zwierzętom schronienie, wyżywienie i leczenie w warunkach domowych. Jest to bardzo ważne w przypadku zwierząt chorych i bardzo młodych. Domy tymczasowe za pobyt psa nie pobierają opłat – moim zdaniem jest to najlepsza forma pomocy.

Jeśli jednak chcielibyśmy pomóc i dodatkowo na tym zarobić, pomyślmy o prowadzeniu hoteliku dla zwierząt. Oczywiście niezbędne będzie założenie działalności gospodarczej, jednak dość szybko znajdziemy klientów – jeśli cena usługi nie będzie wygórowana (obecnie oscyluje w granicach 15-50 zł za dobę), szybko zapełnimy swój hotelik podopiecznymi schronisk lub fundacji.

Kolejnym rozwiązaniem jest założenie organizacji zajmującej się pomocą zwierzętom bezdomnym i skrzywdzonym. W tym przypadku pomagamy finansowo – głównie opłacając leczenie zwierząt, przeciwdziałając przemocy, udzielając im schronienia.

Osobiście zachęcam do pracy woluntarystycznej w schronisku – dzięki temu nauczymy się pracować ze zwierzętami, poznamy zasady funkcjonowania schroniska od "podszewki" – zrobimy też coś pożytecznego – dla zwierząt bezdomnych kontakt z wolontariuszem jest bardzo ważny.

Zastanawiając się nad założeniem schroniska, przemyślmy też kwestię naszej psychiki – czy udźwigniemy ciężar codziennego obcowania z nieszczęściem bezdomnych zwierząt? Czy każdego dnia bez wzruszenia i smutku będziemy mogli patrzeć w kilkadziesiąt lub kilkaset błagających o dotyk i odrobinę miłości oczu? Czy poradzimy sobie z tym? Czy chcemy poświęcić dla zwierząt swój czas i życie osobiste? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi "tak", nic więcej nie stoi na przeszkodzie – jesteście Państwo gotowi na otworzenie własnego schroniska.

Urszula Kurek

wersja do druku


Witryna tworzona i redagowana jest przez zespół Fundacji Wspomagania Wsi